Mała Apokalipsa - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pisarz wyszedł na ulicę. Jakaś pijana kobieta pchała wózek z dzieckiem. Nagle jedno z przęseł mostu Poniatowskiego osunęło się do wody, która zagotowała się na chwilę. Ludzie rozbiegli się na wszystkie strony. Pijana kobieta uznała, że zostało jeszcze kilka mostów i odeszła w stronę rzeki, której środkiem płynęło hasło, ułożone z wianków i palących się świeczek: „Zbudowaliśmy socjalizm!”. Literat usłyszał, jak ktoś recytuje fragment wiersza. Odwrócił się i ujrzał chłopaka z prowincji, który uśmiechał się do niego nieśmiało. Chłopiec wyjaśnił, że cytuje jego teksty, które zna na pamięć i przyjechał ze Starogardu, by go poznać. Poczęstował mężczyznę rajskimi jabłuszkami i przedstawił się jako Tadzio Skórko, syn znajomego pisarza z dzieciństwa. Tadzio poprosił, aby pozwolił mu towarzyszyć tego dnia. Pisarz wzruszył obojętnie ramionami. Było mu to zupełnie obojętne, czy chłopiec będzie z nim chodził. Na górze otworzyło się okna i ukazała się w nim Halina, wołając do literata, by się zatrzymał. Przez chwilę pomyślał, że być może plany zmieniły się i poczuł coś w rodzaju żalu. Dziewczyna podbiegła do niego, informując, że Hubert jest umierający i muszą jechać do kina „Wołga”. Ruszyli w stronę skarpy wiślanej, lecz nagle rozległ się gwizdek milicyjny. Funkcjonariusze skinęli na literata. Podszedł do nich leniwie, chcąc ich sprowokować, ale zapytali tylko, jak mogą dojść na plac Defilad. Odpowiedział im impertynencko, myśląc, że gdyby go aresztowali to problem sam by się rozwiązał. Milicjanci przeprosili go, wyjaśniając, że są nietutejsi. Po chwili ruszył biegiem za Haliną.

W końcu dotarli do kina „Wołga”. Na frontowej ścianie widniał neon, anonsujący radziecką komedię, lecz literat wiedział, że pod tym szyldem wyświetlany był rodzimy film w reżyserii Bułata. Przed kinem stał spory tłum. W witrynie salonu mięsnego po drugiej stronie ulicy widać było liczbę „50”, ułożoną z atrap kiełbas – w taki sposób przemysł mięsny świętował pięćdziesięciolecie PRL. Przed drzwiami stała kolejka. Pisarz, Halina i Tadzio weszli do kina. W hallu przechadzali się ludzie, zaproszeni na otwarcie wystawy obrazów byłego ministra kultury i członka Komitetu Centralnego. Autor obrazów krzątał się wśród zaproszonych gości. Literat podszedł do niego, pytając, czy ktoś tu zasłabł. Minister odparł, że nie. Bileter kazał im iść do kierownika. W biurze dostrzegli Huberta, leżącego na zsuniętych krzesłach. Obok niego kucał Rysio. Literat przyklęknął obok. Z drugiej strony przyklękła Halina. Rysio z uporem powtarzał, że oni zabili Huberta. Hubert powoli odzyskiwał przytomność. Popatrzył na pisarza boleśnie i spytał, czy idzie w umówione miejsce. Mężczyzna odparł, że jest już przygotowany. Hubert stwierdził, że go ubiegnie i wezwał do siebie Władka Bułata. Kierownik triumfalnie oznajmił, że udało mu się dodzwonić na pogotowie i karetka już jedzie. Hubert był przekonany, że ludzie czekają, lecz literat zaprotestował.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 - 


  Dowiedz się więcej
1  Pozostali bohaterowie Małej Apokalipsy
2  Mała apokalipsa -interpretacja tytułu
3  Tadeusz Konwicki - biografia



Komentarze
artykuł / utwór: Mała Apokalipsa - streszczenie







    Tagi: