Streszczenie Małej Apokalipsy w pigułce - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Jest pochmurny, mroczny poranek. Główny bohater budzi się z przeczuciem nadchodzącego końca świata – jego świata. Jest pisarzem, który od kilku lat cierpi na niemoc twórczą. Z okna mieszkania widzi Pałac Kultury, który jest dla niego symbolem zniewolenia i podporządkowania państwa obcemu reżimowi. Budynek, niegdyś monumentalny, teraz niszczeje i rozpada się. Mężczyzna zapala papierosa, rozmyślając o śmierci, która od dawna jest jego obsesją. Pragnie pozostawić po sobie testament, odejść godnie, by zwrócić na siebie uwagę innych i całego wszechświata. Ma jednak świadomość, że jest kimś zupełnie przeciętnym i zwyczajnym.

Czuje się samotny, anonimowy, lecz jednocześnie wolny. Otaczający go świat jest w stanie rozpadu – budynki zmieniają się w ruiny, społeczeństwo zostało podporządkowane partii, ludzie zatracili podstawowy system wartości i nie są w stanie odróżnić dobra od zła. Nieoczekiwanie z wizytą zjawiają się jego dwaj znajomi, Hubert i Rysio, którzy związani są z opozycją.

Literat przyjmuje ich niechętnie, świadomy, że każda ich wizyta zapowiada jakieś kłopoty. Zdenerwowany, włącza telewizor. Na ekranie pojawia się obraz z lotniska, na którym kampania honorowa i delegacja partyjna oczekują na przylot sekretarza partii sowieckiej. W końcu Hubert wyjawia, że pisarz został wybrany do wypełnienia szczególnej misji. Ma dokonać aktu samospalenia przed gmachem Komitetu Centralnego po zakończeniu zjazdu partii. Czyn ten ma wstrząsnąć ludźmi i został dokładnie przemyślany jako protest przeciwko przyłączeniu Polski do Związku Radzieckiego.

Zaskoczonemu literatowi wyjaśnia, że jednym z powodów, dla których został wybrany, jest jego obsesyjne pragnienie śmierci. Nagle Hubert słabnie i Rysio podejmuje decyzje, że muszą natychmiast wrócić do domu. Hubert nakazuje pisarzowi, by udał się do mieszkania przy ulicy Wiślanej, gdzie będą czekały na niego Nadzieżda i Halina, które udzielą mu wskazówek, jak ma popełnić samobójstwo. Po ich wyjściu zjawia się hydraulik, by odciąć gaz. Pisarz przyjmuje tę wiadomość z obojętnością, ponieważ postanowił wypełnić powierzone mu zadanie. W samotności zastanawia się nad sensem i znaczeniem samospalenia, w końcu decyduje się na wyjście z mieszkania.

Miasto jest przystrojone flagami i odświętnymi dekoracjami. Na estradzie występuje zespoły ludowe, wszędzie widać manifestantów, niosących transparenty. Pisarz czuje się zdezorientowany, widząc różne daty. Ma wrażenie, że jest jesień, nie wie, jaki jest dzień roku. Nieoczekiwanie zostaje zatrzymany przez milicję, lecz z opresji ratuje go dawny znajomy, Kolka Nachałow.

Po rozstaniu z Kolką, literat spotyka chłopca, który szeptem recytuje jakieś teksty. Następnie udaje się do baru mlecznego, gdzie dostrzega brata Rysia, Edka. Edek jest filozofem marksistą, obecnie zajmującym się dokształcaniem docentów. Filozof zachęca literata, aby pisał dla cenzury. Po wyjściu z baru pisarz zostaje ponownie wylegitymowany przez tajnego agenta. Wsiada do autobusu, rozmyślając nad organizacją życia społecznego, które zatraciło możliwość normalnego funkcjonowania.

Zauważa, że jego śladem podąża chłopiec, którego widział w bramie kamienicy. W końcu dociera na ulicę Wiślaną. W mieszkaniu czeka na niego Halina. Dziewczyna wręcza mu kilka broszur, dotyczących samospalenia. Mężczyzna przez jakiś czas obserwuje transmisję z uroczystości partyjnych, która zostaje przerwana po tym, jak towarzysz Kobiałka nazwał zebranych dygnitarzy zdrajcami i świniami, po czym zaczął się rozbierać. Rozmowa ze staruszkiem-inwalidą, byłym więźniem, skazanym za przynależność do AK, utwierdza bohatera w postanowieniu, że powinien popełnić samobójstwo zgodnie z wolą opozycji. Halina informuje go, że zmieniono miejsce samospalenia i ma ono odbyć się pod Salą Kongresową. Następnie wychodzi, by kupić odpowiedni rozpuszczalnik i pozostawia pisarza pod opieką Nadzieżdy.

Dziewczyna wyznaje mu, że od dawna jest w nim zakochana. Ich fizyczne zbliżenie przerywa telefon. Halina pyta literata, jaki ma być kolor kanistra. Po jakimś czasie mężczyzna wychodzi na miasto, niosąc niebieski bak z rozpuszczalnikiem z Nowej Zelandii. Spotyka Sachera, działacza politycznego, który przed laty wyrzucił go z partii. Poznaje również tajemniczego chłopca z prowincji, Tadzia Skórko, który uwielbia jego twórczość i prosi o możliwość towarzyszenia mu przez cały dzień. Po chwili nadbiega Halina z wiadomością, że Hubert zasłabł w kinie „Wołga”. Razem docierają do kina, gdzie odbywa się pokaz filmu „Transfuzja” w reżyserii Władysława Bułata.

W hallu budynku odbywa się wystawa obrazów byłego ministra kultury. Literat i Halina odnajdują Huberta w biurze kierownika kina. Osłabiony Hubert rozmawia z Bułatem, podziwiając jego odwagę, a następnie zostaje przewieziony do szpitala. Pisarz staje w pobliżu sali kinowej i ogląda zakończenie filmu, które zostaje przyjęte owacjami publiczności.

Literat w towarzystwie Haliny i Tadzia opuszcza kino. Razem udają się do sklepu walutowego, gdzie dziewczyna kupuje importowane zapałki. Potem idzie do restauracji „Paradyz”, gdzie zamierza zjeść obiad. Kelner informuje go, że ktoś chce z nim rozmawiać. Mężczyzna zostaje aresztowany i przesłuchany. Substancja wzmacniająca ból, którą mu wstrzyknięto, zmusza go do opowiedzenia o porannej wizycie Huberta i Rysia. W pomieszczeniu jest włączony telewizor, na ekranie którego dostrzega Bułata, który wraz z innymi artystami składa hołd radzieckiemu sekretarzowi.

Po przesłuchaniu zostaje odprowadzony do pomieszczenia, w którym przebywa również towarzysz Kobiałka. Dygnitarz czeka na przewiezienie do szpitala psychiatrycznego. Jest przekonany, że wkrótce nastąpi upadek komunizmu. To od niego pisarz dowiaduje się, że nikt w kraju nie zna właściwej daty, ponieważ dostęp do importowanego kalendarza ma wyłącznie minister bezpieczeństwa. Literat wraca do restauracji i przysiada się do stolika Kolki Nachałowa, który jest w towarzystwie pani Gosi. Po chwili Kolka i Gosia odchodzą do szefa kuchni, a do pisarza przysiada się Rysio Szmidt, który informuje go o beznadziejnym stanie Huberta. Pojawia się Halina i przedstawia literata Cabanowi, który zwalnia go od samospalenia.

Szef kuchni prowadzi grupę gości do pomieszczenia w podziemiach restauracji, w którym przygotowano wystawny bankiet na cześć radzieckiego sekretarza. Do pisarza podchodzi Edek Szmidt. Wyjawia, że brat, którego nienawidzi, żyje z książeczki, którą napisał w czasach, kiedy należał do partii. Dzięki temu zapewnił sobie możliwość udzielania się w opozycji. Rysio bije Kolkę Nachałowa, zarzucając mu, że to jego ojciec sprowadził do Polski komunizm. Literat opuszcza podziemia i wychodzi z lokalu.

Przed restauracją czeka na niego Nadzieżda. Razem wchodzą do opuszczonego i zrujnowanego budynku redakcji „Szpilek”. Rozmawiają o zniewoleniu kraju, śmierci i o Antychryście, o którym śnili poprzedniej nocy. Dziewczyna pragnie popełnić samobójstwo razem z nim, lecz mężczyzna nie godzi się na takie poświęcenie. Po rozstaniu z ukochaną spotyka Tadzia, którego oskarża o to, że jest tajnym agentem. Tadzio zapewnia go, że wycofał się z tajnych służb, co okazuje się kłamstwem. W pobliżu zatrzymuje się karetka pogotowia, którą Kobiałka jest przewożony do szpitala dla wariatów. Dygnitarz jest uszczęśliwiony z tego powodu i żegna się z pisarzem.

Następnie bohater udaje się do szpitala, by pożegnać się z Hubertem. Prosi lekarza, aby odłączył przyjaciela od respiratora dokładnie o godzinie ósmej, w chwili, kiedy on będzie umierał pod Salą Kongresową. Po wyjściu ze szpitala, w towarzystwie Tadzia, kieruje się w stronę Pałacu Kultury. Kiedy mija jeden z ogródków działkowych dostrzega ognisko. Jakiś głos zaprasza go, aby przyłączył się do spotkania. Zaskoczony, dostrzega wszystkie kobiety, z którymi był związany, zebrane wokół ognia. Szybko wymyka się, rozmyślając o Nadzieżdzie. Niedaleko spotyka grupę ludzi, wybierających się na pielgrzymkę do Częstochowy. Wśród nich zauważa Kolkę Nachałowa.

Ostatnim miejscem, które literat odwiedza, jest mieszkanie Jana, który był wielkim autorytetem w szeregach opozycji. Okazuje się, że Jan przez cały dzień nie chce wyjść z łazienki. Mężczyzna leży w wannie, a bohater zwierza mu się ze swych wątpliwości. W odpowiedzi słyszy, że historia na pewno doceni jego poświęcenie. To ostatecznie przekonuje pisarza. Po wyjściu z mieszkania postanawia zabić Tadzia, lecz rezygnuje, słysząc, jak przerażony Skórko cytuje myśl Aramejczyka.


strona:   - 1 -  - 2 - 

Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Mała Apokalipsa - streszczenie
2  Tragizm, groteska, banał – kreacja bohatera „Małej Apokalipsy”
3  Charakterystyka głównego bohatera Małej Apokalipsy



Komentarze: Streszczenie Małej Apokalipsy w pigułce

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: